Szewska 4 - o ludziach
Nazwa ulicy Szewskiej nie jest przypadkowa. Już w średniowieczu była ona związana z szewcami, którzy mieli tu swoje warsztaty i tworzyli jedno z najstarszych krakowskich skupisk rzemieślniczych. Sama ulica pojawia się w źródłach już w 1309 roku.
Kamienica pod numerem 4 ma późnośredniowieczną metrykę, choć jej dzisiejszy kształt jest wynikiem wielu późniejszych przekształceń. Najstarsze partie budynku pochodzą z XV–XVI wieku. W drugiej połowie XVIII stulecia, prawdopodobnie przez połączenie dwóch wcześniejszych domów, ukształtowano zasadniczy zrąb obecnej kamienicy, a kolejna większa przebudowa nastąpiła w latach 1810–1812. W starszych źródłach nieruchomość występuje pod numerem konskrypcyjnym 207 i właśnie pod tym numerem można śledzić jej dziewiętnastowieczne dzieje.
W drugiej połowie XIX wieku dom należał do Feliksa Armatowicza, który wszedł w jego posiadanie przez małżeństwo z Wiktorią z Jachimskich. W źródłach z epoki pojawia się nawet określenie „dom Armatowicza”.
Z kamienicą przez dłuższy czas związane było jubilerstwo. Franciszek Piątkowski występuje w anonsach jako jubiler przy Szewskiej 4, jego syn Józef prowadził natomiast „magazyn wyrobów złotych, srebrnych i drogich kamieni”. Jeszcze w spisie ludności z 1890 roku pod tym samym adresem znajdziemy kolejnego jubilera, Jana Łukasiewicza. Nie wiemy, czy prowadził tutaj własny zakład, ale sama obecność kilku jubilerów w różnych okresach pokazuje pewną ciągłość rzemieślniczego charakteru domu.
W 1871 roku działało tu Biuro Zleceń A. P. Świerczewskiego i Spółki, które sprzedawało między innymi marynowane ryby i wędzone półgęski, ale zajmowało się również pośrednictwem w poszukiwaniu pracowników.
Na początku następnej dekady kamienica stała się na pewien czas również adresem prasowym. Co najmniej od kwietnia 1881 roku na drugim piętrze mieściła się redakcja „Gazety Krakowskiej”, kontynuującej wcześniejszą „Gwiazdkę Krakowską”. Redaktorem odpowiedzialnym był Jan Gadowski, wydawcą Emil Szwarc. Gazeta początkowo wychodziła jako tygodnik, później zwiększała częstotliwość, a w 1882 roku ukazywała się przez pewien czas jako „Gazeta Krakowska i Reforma”. Jeden z drobnych anonsów pozwala nawet zajrzeć w codzienność redakcji: w grudniu 1881 roku oferowano do wypożyczenia fortepian, a zainteresowanych odsyłano właśnie na Szewską 4, II piętro.
Równocześnie dom coraz wyraźniej stawał się miejscem kobiecej pracy zawodowej. Już około 1880 roku działała tu pracownia Józefy Wójcickiej. W ogłoszeniu adresowanym do Pań oferowała kapelusze, negliżyki, suknie, okrycia i właściwie wszystko, co wchodziło w zakres damskiej garderoby. Przyjmowała zamówienia z prowincji, uczyła kroju sukien „według najnowszej metody”, a uczennicom spoza Krakowa proponowała stancję i wyżywienie.
W końcu lat 80. pod numerem 4 działała także śródmiejska filia zakładu ogrodniczego Karola Freegego. Przed Zaduszkami często reklamowano tu „wielki wybór wieńców ze świeżych lub zasuszonych kwiatów” oraz modne wieńce makartowskie, które swoją popularność zyskały właśnie pod koniec XIX wieku i były całkowitym zaprzeczeniem minimalizmu. W kolejnych latach oferta obejmowała już rośliny egzotyczne i pokojowe, róże, cebulki i nasiona, koszyczki i żardyniery. Główny zakład mieścił się przy Lubicz 30, Szewska 4 pełniła natomiast funkcję dobrze położonej filii handlowej.
Szczególnie ciekawy obraz mieszkańców kamienicy daje spis z 1890 roku. Współwłaścicielką realności była wówczas Leontyna Bochenek, pochodząca ze znanej krakowskiej rodziny kupieckiej. Nie była postacią anonimową. Należała do krakowskiego środowiska kulturalnego, była członkinią Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych i pozostawała blisko związana z rodziną Stanisława Wyspiańskiego. To jej poeta poświęcił pierwsze wydanie „Warszawianki”, umieszczając w nim dedykację „Wielmożnej Pannie zacnej Leontynie Bochenkownej poświęca autor”. W dniu ślubu Wyspiańskiego z Teodorą Pytko podarowała młodej parze srebra stołowe, uczestniczyła też w rozmowach o jego twórczości. Młody Tadeusz Boy-Żeleński wspominał natomiast, że jako chłopiec bywał u Leontyny i wraz z innymi dziećmi śpiewał pieśni narodowe przy jej akompaniamencie.
W tym samym spisie pojawia się Barbara Weryha-Darowska, właścicielka szkoły haftów kościelnych i robót pończoszkowych. W gospodarstwie Barbary mieszkały hafciarki, wśród nich Emilia Pydynkowska, która później sama zrobiła zawodową karierę: prowadziła własny zakład hafciarski połączony ze szkołą haftu, a jej pracownia specjalizowała się również w haftach artystycznych i restauracji zabytkowych tkanin.
Innym mieszkańcem kamienicy był Stanisław Dalewski, magazynier w składzie skór. Jego zawód wyjątkowo dobrze współgrał z nazwą ulicy: był związany z handlem materiałem podstawowym dla szewców. Dalewski działał również w Stowarzyszeniu Młodzieży Rękodzielniczej pod opieką św. Józefa, gdzie pełnił funkcję gospodarza. W tym samym stowarzyszeniu bibliotekarzem był kolejny mieszkaniec Szewskiej 4, Adam Grynfeltt.
Grynfeltt należał do jednego z najciekawszych lokatorów tego domu. Brał udział w 1846 roku w powstaniu krakowskim, a później przez dziesięciolecia był związany z krakowskim drukarstwem. Zajmował się również działalnością wydawniczą, a w 1871 roku był redaktorem i wydawcą satyrycznego „Djabła”. Z Adamem mieszkała córka Julia Grynfeltt, w spisie zapisana jako nauczycielka. Już kilka lat wcześniej pracowała w czteroklasowej szkole żeńskiej na Kleparzu, później zaś zrobiła znaczącą karierę w krakowskim szkolnictwie. Działała w Stowarzyszeniu Nauczycielek, wygłaszała publiczne odczyty, z czasem awansowała na kierowniczkę, a następnie dyrektorkę szkoły żeńskiej przy ul. Szujskiego.
Ten jeden spis pokazuje zresztą coś więcej niż tylko zestaw mieszkańców. Przy Szewskiej 4 spotykają się kobiety prowadzące własne pracownie, uczące zawodu, kierujące szkołami, posiadające nieruchomości i utrzymujące się z własnej pracy. Nie jest to oczywiście obraz całego Krakowa, ale interesujący mikroprzekrój kobiecej samodzielności zawodowej końca XIX wieku.
W 1899 roku pojawił się tu również Józef Płonka, dyplomowany zegarmistrz kształcony w Genewie. W reklamach oferował sprzedaż i naprawę zegarków oraz zegarów, przyjmował też przesyłki z prowincji. Kilka lat później firma przeniosła się pod numer 12 i właśnie tam działa do dziś. Spośród dawnych zakładów związanych z ulicą Szewską jest to wyjątkowy przykład przedsiębiorstwa, którego historia trwa nieprzerwanie do naszych czasów.
Na przełomie XIX i XX wieku rozpoczęła się również długa historia fryzjerska tego adresu. Zakład Stefana Korczowskiego, stawiał mocno na nowoczesność i higienę. Stali klienci otrzymywali własne przybory do golenia i czesania, przechowywane w osobnych zamykanych szufladach, do których dostawali własne klucze.
Po nim salon przejął Piotr Łabuźek. W 1906 roku reklamował przy Szewskiej 4 salon fryzjerski dla pań i panów, urządzony „na wzór zagraniczny”. Podkreślał wieloletnią praktykę w Wiedniu, Paryżu i Berlinie, sprzedawał perfumy i artykuły toaletowe, a dla kobiet urządził osobny salon. W 1919 roku zakład objął Adam Rzewski. Początkowo prowadził zarówno salon męski, jak i gabinet dla pań, z czasem jednak coraz mocniej rozwijał ofertę kobiecą: farbowanie włosów, manicure i masaże twarzy, także elektryczne i wibracyjne. Fryzjerska ciągłość Szewskiej 4 trwała jeszcze dłużej; w latach 30. pod tym adresem działał zakład Józefa Kaczora.
W pierwszej dekadzie XX wieku Szewska 4 stała się także adresem muzycznym. Na pierwszym piętrze działała tu rządowo uprawniona Szkoła Śpiewu Solowego i Pierwsza Polska Szkoła Operowa Juliusza Marso, właściwie Ignacego Handelsmanna. Marso był wcześniej profesorem Konserwatorium Towarzystwa Muzycznego w Krakowie, a w swojej prywatnej szkole kształcił przyszłych śpiewaków estradowych i operowych. Reklamy obiecywały zdolnym uczniom nawet pisemną gwarancję angażu w „renomowanej operze”. Szkoła organizowała publiczne przedstawienia, a jej uczniowie występowali m.in. w „Halce” Moniuszki i „Rigoletcie” Verdiego.
Tuż przed pierwszą wojną światową pod numerem 4 działał także magazyn mód męskich Michała Dylskiego. Oferował bieliznę, krawaty, kapelusze, angielskie okrycia, amerykańskie obuwie, wyroby skórzane i przybory podróżne. W satyrycznym „Abecadle dla dorosłych” reklamowano go nawet rymowanką:
M. Dylski. Szewska 4. – Magazyn mód męskich.
Otóż firma najpierwsza z innych firm zwycięskich:
Tu za nic najzawziętszej konkurencyi walka
„Szwiec” przychodzi do sklepu a wychodzi lalka!
Był to więc adres skierowany do klienta, który chciał wyglądać nowocześnie i „po światowemu”.
Sklep Dylskiego wkrótce został przejęty przez Roberta Mydlarskiego i Zbigniewa Brzozowskiego. Prowadzili oni elegancki magazyn konfekcji i galanterii. Oferowali bieliznę, kapelusze, krawaty, obuwie, walizki, parasole i przybory toaletowe. Firma przetrwała całe międzywojnie. W latach 30. nadal reklamowała angielskie materiały i modele zagraniczne, a zachowane fotografie pokazują jej efektowną witrynę. Jednym ze współwłaścicieli był Zbigniew Brzozowski, ojciec malarza Tadeusza Brzozowskiego, który po latach wspominał, że ojciec i jego wspólnik regularnie jeździli do Wiednia i innych europejskich stolic po najnowsze modele garderoby.
W latach 20. przy Szewskiej 4 pojawiła się także motoryzacja. W 1927 roku Włodzimierz Bewszko i Bronisław Jakubowski zarejestrowali tu firmę „Samochód”, zajmującą się sprzedażą samochodów i akcesoriów. Reklamowali między innymi samochody Renault, ciężarówki, omnibusy i traktory, a także opony, oleje, łożyska, części zamienne i materiały do wulkanizacji. Firma pozostała przy Szewskiej 4 przez całe lata 30. W czasach, gdy samochód wciąż był symbolem nowoczesności i zamożności, na Szewskiej 4 można więc było nie tylko kupić kapelusz, garnitur czy zegarek, ale także zamówić samochód i części do niego.
W połowie lat 30. pierwsze piętro Szewskiej 4 stało się jednym z ważnych adresów żydowskiego życia kobiecego w Krakowie. Mieścił się tu lokal WIZO – Zjednoczenia Kobiet Żydowskich, przeniesiony z Kamienicy pod Blachą przy Rynku Głównym 29. Organizacja łączyła działalność społeczną, edukacyjną i zawodową. Odbywały się tu zebrania, odczyty i popularne „herbatki towarzyskie”, działała poradnia pedagogiczna, organizowano kursy językowe oraz szkolenia przygotowujące kobiety do pracy zawodowej.
Po 1939 roku Szewska 4 nie przestała być adresem handlu i usług. Zmienił się ustrój, właściciele i szyldy, ale zaskakująco długo przetrwał charakter miejsca związany z ubiorem, krawiectwem i szeroko rozumianą modą.
Jeszcze w czasie okupacji działały tu drobne zakłady rzemieślnicze. Po wojnie prywatne przedsiębiorstwa zaczęły stopniowo ustępować firmom państwowym i spółdzielczym. W latach 50. działał tu Zakład nr 25 Krakowskiego Przedsiębiorstwa Krawiecko-Kuśnierskiego, przyjmujący i wydający zamówienia wykonywane zarówno z materiałów własnych, jak i powierzonych przez klientów.
W latach 60. ten profil był nadal bardzo wyraźny. Pod Szewską 4 działały punkty handlu odzieżowego MHD, a jednocześnie kamienica należała do sieci krakowskich Domów Mody. Krakowskie Przedsiębiorstwo Odzieżowe „Strój” oferowało tu szycie na miarę z materiałów własnych i powierzonych: płaszczy damskich i męskich, kurtek, a także innych elementów garderoby.
Pod koniec lat 60. pojawił się jeszcze jeden wątek, bardzo dobrze wpisujący się w długą historię tego domu. Spółdzielnia Kosmetyczna „Vita”, rozwijająca w Krakowie sieć zakładów kosmetycznych i fryzjerskich, uruchomiła placówkę właśnie przy Szewskiej 4. Można więc powiedzieć, że dawna tradycja pracowni ubioru, fryzjerstwa i usług dla kobiet przybrała w PRL-u nową, spółdzielczą formę.
W 1992 roku przy Szewskiej 4 rozpoczęła działalność „Moliere”, pierwsza aktorska kawiarnia w Krakowie. Po kilku latach lokal przekształcono w Centrum Kultury i Sztuki Osób Niepełnosprawnych „Moliere” ze sceną teatralną w zaadaptowanych piwnicach.
Zmieniali się właściciele, najemcy i szyldy, ale Szewska 4 przez dziesięciolecia pozostawała miejscem, gdzie się pracowało, handlowało i spotykało ludzi. Nie ma tu jednej wielkiej postaci ani jednej instytucji, która zdominowałaby opowieść o tym domu. Jest to więc historia samego miasta w miniaturze.
Artykuł autorstwa Lany Dadu (Dawny Kraków).
Bibliografia:
- Gminna Ewidencja Zabytków Miasta Krakowa. Karta adresowa zabytku: ul. Szewska 4. Dostęp online: https://zabytek.pl/
- Spis ludności miasta Krakowa za lata 1880–1921. Archiwum Narodowe w Krakowie. Dostęp online: https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/
- Wyspiański, Stanisław. Warszawianka. Pieśń z roku 1831. Kraków 1898, nakładem autora.
- Brzozowski, Wawrzyniec. Tadeusz Brzozowski (1918–1987). Warszawa: Edipresse Polska, 2006.
- Stary Szpak. Illustrowane Abecadło dla dorosłych. Kalendarz humorystyczno-satyryczny na rok 1913. Kraków, 1913, il. Alfred Domański.
- Wyspiański, Stanisław. Warszawianka. Pieśń z roku 1831. Kraków 1898, nakładem autora.
- „Żeleński-Boy, Tadeusz”, Polska Biblioteka Muzyczna. Dostęp online: polskabibliotekamuzyczna.pl.
Czasopisma i prasa:
- Echo Krakowa: 1957, nr 292; 1969, nr 229.
- Gazeta Krakowska: 1881, nr 74; 1883, nr 70; 1968, nr 191.
- Gazeta Poniedziałkowa: 1913, nr 2.
- Głos Narodu: 1900, nr 200; 1900, nr 275.
- Goniec Krakowski: 1920, nr 352; 1942, nr 282.
- Hasło Narodowe: 1925, nr 1.
- Naprzód: 1894, nr 18; 1895, nr 50.
- Nowa Reforma: 1888, nr 248; 1891, nr 61; 1891, nr 84; 1904, nr 117; 1915, nr 393; 1927, nr 136.
- Nowiny. Dziennik Ilustrowany dla Wszystkich: 1906, nr 52, 1912, nr 43
- Nowy Dziennik: 1934, nr 38; 1937, nr 310.
- Rękodzielnik: 1899, nr 4.
- Dziennik Polski: 1969, nr 18; 1990, nr 232.